|
Gadki z Chatki
|
Glissando
Nie ma dziś czegoś takiego, jak muzyka poważna (wysoka) i rozrywkowa (niska), na pewno nie dziś, nie po Gustavie Mahlerze, Charlesie Ivesie, Franku Zappie i Johnie Zornie. Muzyka jest dobra albo niedobra. Oczywiście nie ma też żadnych obiektywnych kryteriów wartościowania: problem polega na tym, żeby wykształcić swój własny, oryginalny smak (gust) i umieć go uzasadnić: sformułować własne warunki uznawania czegoś za sztukę; za taką a taką sztukę; za dobrą sztukę; umieć zinterpretować socjologicznie bądź filozoficzne współczesne zjawiska muzyczne. I umieć przekazać swoje opinie (czy nawet teorie estetyczne) w sposób lekki, dowcipny, nie narzucający się, ale być może: drażniący, pobudzający do dyskusji i przemyślenia sprawy samemu; a na pewno: opierający się na nowym języku, odkrywający nowe analogie, związki i znaczenie nowej sztuki. Tak chcemy właśnie przekazywać nasze opinie. Będziemy się zajmować na równi wątkami awangardy darmstadzkiej lat 50-ych, jak i ideologią remiksu i scratchu; serializmem, sonoryzmem i spektralizmem, jak i industrialem, noise'm i acid jazzem; najnowszą kompozycją Pendereckiego, jak i premierowym albumem Fisza; muzycznym pejzażem miasta, jak i sterylną produkcją studiów elektroakustycznych. Muzyka nie ma granic i nie ma gatunków; wszędzie można znaleźć coś ciekawego. Trzeba tylko szukać. My chcemy szukać. Nie zamierzamy poddać się dyktatowi rynku, gustowi większości melomanów, słuchaczowi uśrednionemu badaniami statystycznymi. Podobnie uniknąć chcemy ślepej wiary w oficjalne wartości; przeciwnie wręcz, wartości te pragniemy ciągle poddawać oglądowi i krytyce. Wierzymy w dyskutowanie i kłótnie - a nie w fetowanie i jubileusze. Wierzymy w garaże, piwnice i slumsy - a nie w rynek fonograficzny, filharmonie i oficjalne hierarchie. Wierzymy w Wergo, Col legno, Warp, Mego - a nie w EMI, Phillipsa i Sony. Wierzymy wspólne kształtowanie i zmienianie gustów - a nie za gustami podążanie. Pismo jest punktem wyjścia do dyskusji, z których część dzieje się już na jego stronach; nie będzie tu autorytarnych sądów, grzmienia z ambony, jedynego słusznego punktu widzenia - każdy większy temat będziemy prezentować z wielu stron, oglądany wielu autorów, pod wieloma wzglądami; polifonicznie i dialektycznie, co znajdzie odzwierciedlenie także w układzie graficznym. W każdym numerze planujemy dużą redakcyjną dyskusję, także z Czytelnikami (przy użyciu internetowego forum i opcji komentowania tekstów). W każdym numerze są również dwa tematy wiodące; oprócz tego prezentujemy: dwie, trzy sylwetki kluczowe dla muzycznego "teraz" oraz jedno/dwa arcydzieła (kompozycja, płyta), które zmieniło nasze myślenie o muzyce (tu miejsce na analizę i wszechstronną interpretację), chcąc w ten sposób stworzyć podwaliny nowego przewodnika koncertowego dla miłośników współczesności. Idąc na przekór obecnej wszędzie tendencji do skracania tekstów, nadmiaru recenzji, reklamy i płycizny - postanowiliśmy zrezygnować w ogóle z klasycznych recenzyjek płyt na rzecz dokładniejszego i głębszego omówienia oficyn na pograniczach muzyk. Naszą ambicją jest używanie literackiego i pięknego języka dalekiego od dziennikowej publicystyki.
|
| tłumaczenia : karty plastikowe : biżuteria : pompy ciepła : straż pożarna : włocławek : stoliki : kolczyki : bielizna damska | |